Wokół mieszkania, domu i ogrodu.

Budowa, remont, podatki, rachunki...

Liczba pytań: 11586

Liczba odpowiedzi: 120128

Kategoria: Dom i ogród
(252 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: Leia zalogowana [21.12.08]
Tagi: karaluchy blok mieszkanie robaki

Karaluchy w mieszkaniu!!! PROBLEM!!!!

Mieszkam w bloku i zmagam się z plagą karaluchow. Czy sa jakies skuteczne metody do walki z nimi? Moze ktos z Was mal z tym do czynienia, bede wdzieczna za rady.

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(183 - 122)
60%
[07.11.12]
gość
Jest jeden specyfik - kupilem na allegro - jakas taka ruska pasta nie pamietam nazwy- ale generalnie ruska pasta w strzykawce - jest na prawde skuteczna. Smarujesz nia kąty i po tygodniu nie ma - u mnie po 3 dniach znajdowalem same trupy prusakow - a teraz nie ma ich juz ponad 8 miesięcy - chyba juz nie wroca a nawet jak to ich potraktuje znowu


jest to rosyjski srodek kapkan, mnie tez pomogl zwalczyc karaluchy
kupic mozna na
http://tablica.pl/oferta/kapka(...)wki-IDyCvp.html
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
↑ ↓
(3 - 7)
30%
[22.12.08]
zalatw sobie kota, on na nie dla zabawy bedzie polowal i powybija skutecznie, uszczelnij wszystkie szpary i dziury w domu, wentylacje zatkaj siatka, chowaj jedzenie do lodowki i do szafek. Jak nie pomoze wtedy ostatecnie zajmij sie chemiczna likwidacja, albo zaniedbuj mieszkanie. One lubia czystosc.
gość  gość
↑ ↓
(24 - 22)
52%
[22.12.08]
Swego czasu pracowałem w firmie która zajmuje się tym problemem. W zasadzie konieczne staje się zadanie kilku pytań.
1. Czy budynek ma zsyp?
2. Czy prócz twojego mieszkania będą poddany dezynsekcyj inne?
3. Czy w twoim bloku jest zwyczaj wyrzucania nie spakowanej w worki żywności?

a teraz do konkretów
Trutka która jest używana to w zasadzie powierzchniowa warstwa pyłu z trucizną rozpylanego z wodą. Opary ect to raczej nie przyjemny zapach niż trucizna sama w sobie więc paskuda musi wejść na spryskaną powierzchnię.

Karaluch na kawałku kartonu przeżyje ponad miesiąc w tym czasie złoży dość jaj by problem się powtórzył więc lepiej nie zostawiać nigdzie jedzenia.

Karaluchy do rozmnażania potrzebują wilgoci tak więc inwestycja w walkę z wilgocią da ci takie same skutki jak samodzielna walka z karaluchami.

żeby zabieg miał sens konieczny był by w całym budynku albo przynajmniej w jednym ciągu i powinien być powtórzony po 2 tygodniach. Przynajmniej raz a dla pewności 2.

Co możesz zrobić żeby zniechęcić karaluchy do swojego mieszkania.
Po pierwsze nie zostawiaj jedzenia w nie zamkniętym śmietniku to je wabi.
Staraj się by takie miejsca jak szafka pod zlewem i inne miejsca z wodą były możliwie jak najsuchsze. Stosuj środki odstraszające a nie wabiące, czyli jeśli wykładasz lep to karaluchy ciągną do niego widać skutek lecz niestety musiał byś to robić na okrągło i w zasadzie aż nie wytępisz do nogi co niestety po pierwsze kosztuje i to nie mało a po drugie jest nie estetyczne. Możesz używać tzw. Chińskiej kredy to środek odstraszający karaluchy ma jednak tą wadę że musisz wszędzie obrysować kredą a i efekt będzie nie koniecznie przewidywalny. Miałem sytuacje że w całym bloku jedno mieszkanie nie było dezynsekowane bo pani użyła kredy ("ja nie mam i sobie nie życzę") skutkiem czego wszyscy inni mieli później jeszcze raz robactwo. Fakt nie miała jednak jak mówiłem to środek zaradczy na nie długi czas. Pełne czyszczenie bloku powinno być przynajmniej raz w roku i to bez znaczenia czy karaluchy są czy ich nie ma.
Dzieci i tu jestem bardzo zasadniczy. Proszę na okres kiedy jest przeprowadzana dezynsekcja absolutnie nie przebywać z małymi dziećmi środek nie jest niebezpieczny w małej dawce jednak jest toksyna i jej wdychanie może powodować nie przewidziane skutki. Te środki stosuje się na oddziałach dziecięcych ale uwaga w nie zajętych salach myślę tutaj o małych dzieciach do powiedzmy lat 3. To niestety wada oprysków.

Inne środki. Nie należny ignorować nowych rozwiązań zasadniczo warto najpierw przeczytać jak środek w teorii ma działać i wybrać taki który na daną chwilę będzie odpowiedni. Kiedy mówimy o 1 karaluchu to w zasadzie mówimy już o kilku lub kilkunastu wtedy warto interweniować doraźnie żele, trutki (spray i lep osobiście nie polecam jakoś mi się nie udało nigdy zaobserwować dobrego skutku na dłuższa metę ale nie stawiam się tutaj jako wyroczni) kiedy mówimy o sytuacji w której podłoga po zapaleniu światła zaczyna biegać to nie ma się co zastanawiać i dzwonimy do fachowca. I jedna jeszcze uwaga skoro masz ty ma i sąsiad wiec warto zewrzeć szyki administracja z tego co pamiętam jest zobligowana do działań prewencyjnych przeciwko insektom, gryzoniom ect. i ich obowiązkiem jest działać nie tylko na zasadzie rozsypania trutki na szczury.
gość  3xD
↑ ↓
(4 - 1)
80%
[22.12.08]
Mialam ostatnio ten sam problem,byl remont trzy pietra wyzej w stym samym pionie i wszystko pouciekalo nizej lub wyzej. Masakra, doslownie łaziły po scianie w biał dzień :( Kupiłam "Kwas borowy", moja mama tak wytępiła karaluchy w kuchni, wystarczy ze rozsypiesz ten proszek gdzies po kącikach mieszkania,za szawkami itp. One po tym chodza, przenosza na sobie i zanosza do gniazda,a tam juz nie maja szans, naprawde. Kosztuje to okolo 10zł ale naoprawde jest skuteczne. Nie wydawaj kasy na aerozole bo to szybko paruje i nic nie daje. Trzeba cos co lezy i w co one wchodzą. Ja wytępiłam to dziadostwo mam nadzieje ze raz na zawsze, proszek za szawkami sobie lezy profilaktycznie. Pozdrawiam :)
gość  babykiss
↑ ↓
(1 - 4)
20%
[22.12.08]
ja też kiedyś miałem z nimi problem.,i nic nie pomagało do czasu jak zastosowałem pasty GLOBOL producent JEYES GmbH Deutschland.
pasta na karaluchy i robactwo.
wyniosły się z całego piętra a może i bloku.deratyzacja nie pomaga.
poważny.
gość  gość
↑ ↓
(1 - 3)
25%
[22.12.08]
posprzatac chate? nie zostawiac jedzenia, okruszkow? zastawic trutki? najlepsze sa zele ktore one jedza. rewelacja. nie chodzić z jedzeniem po domu, żeby nie zostawiac okruszkow i zeby nie lazly za zapachem?
gość  gość
↑ ↓
(1 - 2)
33%
[22.12.08]
WITAM MIAŁAM PODOBNY PROBLEM JEDYNYM SPOSOBEM ŻEBY SIE POZBYĆ TEGO PLUGASTWA JEST ZLANIE CAŁEGO MIESZKANIA SILNIE STĘŻONYM CHLOREM POMAGA PO 3 DNIACH SIE TO TYLKO POZAMIATA [KARALUCHY,PLUSKWY] .KATARZYNA SAJASEWSKA
gość  gość
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[22.12.08]
gość
Te paskudztwa żyją tam gdzie są zsypy na piętrach... chodzą w swoich pionach i jeśli sąsiedzi nie dbają o czystość nawet w swoich mieszkaniach tam są one... Tak jak wcześniej pisałam, moje mieszkanie było po gen. remoncie i były prusaki... Ale już ich nie ma od roku :-)
gość  gość
↑ ↓
(23 - 21)
52%
[22.12.08]
tragedia sa poprostu wszedzie,chodza sobie po klatce,po drzwiach sasiadki....walcze juz z tym od roku i nic,jak spimy to chodza po nas potwarzy,mielismy juz nawet proszek sprowadzany z niemiec,bylo ich rzez chwile mniej ale po paru dniach spowrotem,w koncu administracja zlecila psikanie lokali ale zgodzilo sie tylko 8 lokatorow na 45:-(
gość  gość
↑ ↓
(23 - 21)
52%
[22.12.08]
będąc w tunezji niestety zastałam takie potwory w hotelu. W moim pokoju zabiłam 3, pewnie byłoby wiecej ale wiecie co zrobiłam? :D wyłaziły z takiej dziury koło futryny i wcisnęłam tam kilka husteczek higienicznych ;) i po kłopocie ;D ale fakt, obrzydlistwo :/
gość  gość
↑ ↓
(1 - 2)
33%
[22.12.08]
Wprowadziłam się domieszkania z karaluchami. Przede wszystkim ważny jest porządek!żadnego żarcia na wierzchu i nie posprzątanych garów. Do tego zamówiłam pana, który wypsikał chatę, kupował "domki" i żele Bayera; no i zalepiłam wszelkie możliwe dziury i szczeliny, np. przy rurach, kaloryferach w pokojach i w łazience. I ważne - kratki w łazienkach i kuchni od wentylacji tylko z siatką. Ale i tak one co jakiś czas wracają, bo jak sąsiad brudas, to nie ma mocnych.
gość  gość
Dodaj odpowiedź
> Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki