Wokół mieszkania, domu i ogrodu.

Budowa, remont, podatki, rachunki...

Liczba pytań: 12242

Liczba odpowiedzi: 132686

Kategoria: Dom i ogród
(254 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: Leia zalogowana [21.12.08]
Tagi: karaluchy blok mieszkanie robaki

Karaluchy w mieszkaniu!!! PROBLEM!!!!

Mieszkam w bloku i zmagam się z plagą karaluchow. Czy sa jakies skuteczne metody do walki z nimi? Moze ktos z Was mal z tym do czynienia, bede wdzieczna za rady.

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(340 - 271)
56%
[07.11.12]
gość
Jest jeden specyfik - kupilem na allegro - jakas taka ruska pasta nie pamietam nazwy- ale generalnie ruska pasta w strzykawce - jest na prawde skuteczna. Smarujesz nia kąty i po tygodniu nie ma - u mnie po 3 dniach znajdowalem same trupy prusakow - a teraz nie ma ich juz ponad 8 miesięcy - chyba juz nie wroca a nawet jak to ich potraktuje znowu


jest to rosyjski srodek kapkan, mnie tez pomogl zwalczyc karaluchy
kupic mozna na
http://tablica.pl/oferta/kapka(...)wki-IDyCvp.html
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
↑ ↓
(4 - 3)
57%
[22.12.08]
lopi
karaluchy biegna do ciepła brudu jedzenia lubia ciemne miejsca straszne prusaki ,oprysk cos daje ale wracaja , masc skutreczna jest zesmy zbierali szufelkami po masci a po porysku wracaja , to taka rada pracowałem w knajpie na kuchni i wiem co to za prusaki ,lubia ciepło i syf
gość  gość
↑ ↓
(23 - 22)
51%
[22.12.08]
CHEMIA ... CHEMIA .. i jeszcze raz CHEMIA!! :D
polecam RAID w piance (to nie zwykły aerozol!! tylko jak się psika, to powstaje taka pianka, która po paru minutach znika.. ciężki do kupienia)
RAID w aerozolu do błyskawicznego zadawania śmierci!! :D

później..
GLOBOL !! bardzo dobre środki..
Polecam.. specjalną pastę, która dozujemy w szparach i tam gdzie mogą się gnieździć oraz..
Specjalną 'kratkę' która stawiamy za meblami. Chroni przed robactwem z 3-4 miesiące, a nawet i dłużej maks. 6-7.
Tą 'kratkę' czuć przez jakieś 2-3 dni, ale później zapach jest już znikomy.
Ważne, że robactwo ginie.. i to dziesiątkami.
Teraz uwagi...
Najpierw pasta w szczeliny!! I czekamy z 2-3 dni, aby padła 1 seria robactwa. Jak wystawimy tą kratkę, to wszystko nam powyłazi na zewnątrz!!! A to nie jest miły widok, jak wyjdzie ze 100-200 robaków!!
Po paście.. psikamy! 1 porządne spryskanie pomieszczenia. Tak jak na instrukcji. I na koniec kratka...
Dobijamy te co przeżyły.. aerozolem. :)

Jeżeli mam tą piankę RAID to psikamy wszystkie wywietrzniki i framugi w około! Ewentualnie trudne dostępne miejsca, gdzie nie mogliśmy dać pasty GLOBOL.
Ewekt gwarantowany! :D
I jeżeli będziemy pamiętać o wymianie 'kratki' GLOBOL co 4-5 miesięcy, nie powinniśmy mieć 'powrotów' robactwa. :)
gość  prs
↑ ↓
(22 - 21)
51%
[22.12.08]
JA MIESZKAM W ATEMACH I TU KARALUCHY SA PLAGA,BEZ KARNIE CHODZA PO ULICACH,ALE Z DRUGIEJ STROMY TO JEST BRUDNE MIASTO,W MOIM DOMU TEZ CZASEM ZJAWIA SIE KARALUCHY I JA CZYSZCZE CALE MIESZKANIE W KOLO(KAZDY NAJMNIEJSZY ZAKAMAREK)I SZAFKI W SRODKU PROSZKIEM KTORY ROZRABIASZ Z WODA-K OTRIN FIRMY BAYER,I POZOSTAWIAM NA OK TYDZIEN, POZA TYM DO SPRZATANIA PODLUG NIE URZYWAM PACHNACYCH SRODKOW TYLKO CHLORU,KTORY NEUTRALIZUJE WSZELKIE ZAPACHY JAKIE MOGA PRZYCIAGNAC KARALUCHY
gość  gość
↑ ↓
(22 - 21)
51%
[22.12.08]
Mi pomógł preparat SZKLARNIAK wystarczy popsikac i wynieść się na cały dzień z domu bo można się ostro zatruć. Po przyjściu tylko zobaczymy zdechłe paskudztwo oczywiście należy od razu przewietrzyć mieszkanie.
Pozdrawiam
gość  gość
↑ ↓
(3 - 2)
60%
[19.07.10]
czesc.
powiem tak.
i nie jest to zadna reklama czy cos ..
wprowadzilam sie do mieszkanie na 10 pietrze w wiezowcu. 2 lata temu .. kataluchy byly ... setki ...... :(
ale kupila kapkan na allegro. mowie aaa .. 16 zl co mi szkodzi ..
karaluchow w mieszkaniu mialam w pip. w kuchni, lazience, pokoj, przepdokoj, i tak dalej ... zrobilam totalny remont w kuchni ,... troche wyginelo .. ale to co zostalky przniosly sie do mojej sypialnie. do przedpokoju, do lazienki .. ludzie, mi bylo wstyd kogokolwiek zapraszac do domu, bo te robectwo bylo tak bezczelne ze wychodzilo nawet przy sweitle. siedze ze za jomymi, a tam po scianie lazi jakis gnojek// fuuj
kupilam wiec kapkan kiedys.
ruski .....
przyszla mala paczuszka, mala strzykawka a w nim zel.
syn poszedsl spac, ja po domu cale rozporowadzilam, w lzazience ze trzy krople, w kuchni, pokoju, sypialnie, durigm pokoju, lazience ...... pisali ze dziala po 3-5 dniach. na nastepny dzien znalazlam sporo trupiw ..
a teraz powaznie. mija tydzien odkad ja to stosuje .... a tu nie ma zadnego karalucha. No zaaje..... biscie. ! nie ma !!! naprawde nie ma, a byly ich setki!! chcoiaz dbalam w domu porzedek, to ona zawze byly. wchodzilo sie do kuchni, a tam .. kilkanascie biegalo po podlodze, kilka po lacie, w zlewie, w smeitniku .. wszedzie ! wchdozilam d sypialni a tam na komodzie biagalo z 10 ... masakra ! no i rozlalam ten kapkan .. tydzien minal.. a ja sie nie bryydze juz .. nie ma zadnego ! powaznie ! tak stwiewrdzam ze oga wrocic kieys, bo to blok, wiezowiec .. raz w miesacu bede kupowac kapkan .. 20 zl na allegro .. 16 zel plus przesylka .. to nie majatek .. i raz w meisiacu bede to sobie rzlewac gdzies ... i koniec ! nie ma ich !
polecam !
naprawd !!! rzadko cokolwiek polecam i pisze gdziekolwiek, ale ten ruski kapkan polecam :)
pa
gość  gość
↑ ↓
(2 - 1)
67%
[13.12.10]
MAM SYNKA 4 LATKA W DOMU CZY MOGE ZASTOSOWAC TEN KAPKAN
gość  gość
↑ ↓
(23 - 22)
51%
[20.01.11]
mam karaluchy w wynajmowanym mieszkaniu. kapkan działał krótkotrwale, mimo, że był wylany w każdą szczelinę, kratki, pomiędzy podłogą a ścianami (zużyte 4 opakowania kupione na allegro), strasznie się lepi i przykleja się do niego kurz. płytki globol nie działały. po sprejach duszę się głównie ja, a nie karaluchy. trzykrotnie była ekipa profesjonalistów i robiła opryski - za każdym razem skutecznośc była około dwutygodniowa (mimo, że każdorazowo dawali gwarancję na 6 miesięcy!!!). powiem Wam, że w życiu czegoś takiego nie przeżyłam, robaki chodzą sobie normalnie po podłodze na korytarzach budynku, nawet w windzie. specjalista mówił (zgodnie z tym, co pisał już ktoś powyżej), że robaki lgną do ciepła - pojawiały się w pokoju przy zasilaczu od laptopa. uwaga, bo robactwo potrafi się żywić nawet odzieżą. podobno robaki lubią też okolice zawiasów w szafkach oraz zewnętrzne okolice szuflad (te miejsca, gdzie szuflada się wysuwa i styka z szafką), uważajcie też na okapy, bo potrafią z nich wypadać robale. ja już się poddałam i się wyprowadzam, po zmianie mieszkania zamówię oprysk wszystkich przywiezionych z tego mieszkania gratów, żeby nie przenieść robactwa na nowe.
gość  takie tam
↑ ↓
(22 - 21)
51%
[19.02.11]
wszystko do dupy
gość  gość
↑ ↓
(22 - 21)
51%
[06.03.11]
Attracide 26 SC produkt ICB pharma

Środek mikrokapsułkowy z atraktantem substancją pochodzenia naturalnego wysoce atrakcyjną dla karaczanów. Stanowi unikalne połączeni substancji biologicznie czynnej z przynętą pokarmową w postaci nanokapsułek o stałym rdzeniu. Attracide 26 SC zapewnia bardzo wysoką skuteczność działania przy niskiej toksyczności. Insektycyd poprzez twardą okrywę polimerową zabezpieczony jest przed wpływami zewnętrznymi takimi jak wysoka temperatura, światło, wilgoć i zachowuje trwałą aktywność przez okres wielu miesięcy eliminując potrzebę częstego ponawiania zabiegu. Środek ten można stosowania na zewnątrz i wewnątrz budynków, w lokalach użyteczności publicznej, w hotelach, restauracjach, szpitalach, szkołach, przedszkolach, zakładach przetwórstwa spożywczego, magazynach, itp. Środek ten jest nisko toksyczny, substancja czynna jest stopniowo uwalniana przez polimerowe ściany kapsułek co pozwala na utrzymanie niskiego stężenia substancji w otoczeniu ludzi. Attracide 26 SC zapewnia bardzo wysoką skuteczność działania przy niskiej toksyczności.
gość  gość
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[04.05.14]
Jakiś czas temu postanowiłem wypróbować MMS (dwutlenek chloru) do pozbycia się karaluchów i prusaków. Ciężko z nimi było, właściciele mieszkania wiele lat się z nimi zmagali, a mieszkanie było naprawdę zadbane. Insekty swoje siedliska miały w łazience i w kuchni.
W mieszkaniu na noc pozamykałem wszystkie okna, zakleiłem kratki wentylacyjne, a nawet krany. Wszystko po to, aby dwutlenek chloru nie uciekał z dezynfekowanych pomieszczeń. Na 30 metrów kwadratowych zużyłem około 300-400ml chlorynu sodu. To są 3 buteleczki, ale można znaleźć chloryn sodu w hurtowniach chemicznych w cenie nawet 60-70 zł za 5 litrów (można w wyszukiwarce internetowej wpisać hasło typu "chloryn sodu 5 litr"). Tak więc kosztowało mnie to, łącznie z samodzielnie przygotowanym aktywatorem (50% kwas cytrynowy) około 10zł.
Do łazienki użyłem około 100-150ml, a do kuchni z aneksem około 200-250ml MMS (chlorynu sodu) i taką samą ilość 50% kwasu cytrynowego. Im większe stężenie dwutlenku chloru w powietrzu, tym większa skuteczność, dlatego przed aktywacją podgrzałem osobno i aktywator i chloryn sodu (w szklanych/ceramicznych naczyniach). Potem zrobiłem mniejszą porcję na łazienkę - do 2 szklanek wlałem jednakowe ilości MMS i kwasu cytrynowego, następnie wlałem jedno i drugie do miski w łazience i ją (łazienkę) zamknąłem. To samo powtórzyłem z kuchnią, ale z większymi ilościami MMS i kwasu cytrynowego.
Efekt bardzo mile mnie zaskoczył, jak ręką odjął. Zdecydowałem się na taki eksperyment, bo nie chciałem wykorzystywać chemikaliów stosowanych przez firmy od dezynsekcji. Chyba nie znają bezpiecznych dla zdrowia metod, no i są o wiele drożsi.
W internecie można znaleźć opracowania, gdzie faktycznie stosuje się dwutlenek chloru na insekty, pluskwy. W USA stosowano go do usuwania wąglika, kiedy tam szalał. Tego gazu używa się także w zalanych domach po powodziach do usuwania grzybów i pleśni ze ścian. Tak więc od czasu do czasu można sobie dom w taki sposób oczyścić.
Należy uważać, aby w czyszczonych pomieszczeniach nie znajdowały się zwierzątka domowe, kotki, pieski, ptaszki, etc. Nie jestem pewny jak z roślinami, one w końcu nie oddychają tlenem atmosferycznym (nasze płuca tak samo "chwytają" tlen i dwutlenek chloru, dlatego trzeba ostrożnie przy protokołach z wdychaniem dwutlenku chloru) tylko dwutlenkiem węgla. Znalazłem za to przypadkowo publikacje na temat wody zawierającej nasyconej dwutlenkiem chloru, że stosowanie dwutlenku chloru poprawia kondycję i wzrost kwiatów.
Tak czy inaczej, z takimi ilościami należy uważać, szczególnie przy podgrzanych składnikach. Gaz ulatnia się bardzo szybko, aż powietrze robi się żółto-brązowe i szczypie w oczy. Nie należy się jakoś wyjątkowo śpieszyć, niektórych rzeczy, jak zapinanie guzika nie ma sensu robić "na szybko". Trzeba tylko wszystko przygotować, ale zalać, wyjść i zamknąć pomieszczenie. W pokoju obok można było spać, ale jak ktoś ma możliwość wykonania tego nie zostawiając nikogo w mieszkaniu, to problem znika.
gość  truther
Dodaj odpowiedź
> Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki