Wokół mieszkania, domu i ogrodu.

Budowa, remont, podatki, rachunki...

Liczba pytań: 12015

Liczba odpowiedzi: 128057

(86 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: Malwina zalogowana [05.09.09]

POwracające karaczany - POMOCY!

Witam,
mieszkam w bloku, budynek z lat 70-tych, niestety - na wiosnę i lato administracja nie zamknęła wsypu więc w całym budynku az roi sie od karaluchów! Moi sąsiedzi mają en sam kłopot - dezynsekowalismy juz budynek, ale nie pomogło. Czy ktoś z Was miał podobny problem? Jak sobie z tym poradzic?
Pozdrawiam.

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(102 - 79)
56%
[05.09.09]
Granaty anty-karaluchowe powinny zalatwic sprawe... A jesli nie to to mozna kupic specjalne uzadzenie wyganiajace karaluchy na zewnatrz... A pozostale trza wybic z kapcia
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
↑ ↓
(102 - 79)
56%
[05.09.09]
Granaty anty-karaluchowe powinny zalatwic sprawe... A jesli nie to to mozna kupic specjalne uzadzenie wyganiajace karaluchy na zewnatrz... A pozostale trza wybic z kapcia
Granaty anty-karaluchowe powinny zalatwic sprawe... A jesli nie to to mozna kupic specjalne uzadzenie wyganiajace karaluchy na zewnatrz... A pozostale trza wybic z kapcia
gość  gość
↑ ↓
(35 - 26)
57%
[05.09.09]
Kapkan, nie ma na dzis na allegro, wyprobowalem ten srodek kilka lat temu po paru dniach jak reka odja.
gość  gość
↑ ↓
(31 - 25)
55%
[05.09.09]
W pierwszej kolejności drobna siatka na wentylacje, by nie miały dostępu do mieszkania. po 2 musisz zlokalizować miejsca gdzie eis znajdują i je wytruć.
Kolejna sprawa to bezwzględny porządek i czystość zlewów blatów. jak nie będą miały co jeść to się wyniosą. Wszystkie listewki w podłodze jakieś plastikowe cienkie plastikowe miejsca...
gość  lopi
↑ ↓
(28 - 22)
56%
[05.09.09]
Ktos tu pisze o sprzataniu?!!!!! co to ma wspolnego z karaluchami jak ktos sie nie zna i nic nie wie o tych karaczanach to niech sie nie wypowiada.Po pierwsze moze byc czysto a one jak beda mialy jak wejsc do mieszkania to i tak wejda po to wlasnie zeby sobie znalezc miejsce spokojne do rozmnazania.Po drugie mieszkam juz dwa lata w budynku gdzie sa wsypy i mozna robic co tydzien dezynfekcje a po miesiacu i tak z powrotem sie zalegna .A tylko dlatego ze maja stale miejsce do rozmnazania cieplo wilgotno i cos do jedzenia.Jedyny ratunek jest staranie sie zeby ich za duzo sie nie rozmnozylo ale i tak po paru miesiacach wroca. A pozatym najlepszym wyjsciem z tej sytuacji jest napisanie odpowiedniego pisma do administacji o zamurowanie wsypow wtedy nie beda mialy tzw.przytulnego mieszkanka do rozmnazania.My jako mieszkancy takiego bloku juz wystapilismy z takim wnioskiem i w tym roku beda nam likwidowac wsypy.
gość  gość
↑ ↓
(29 - 24)
55%
[05.09.09]
są chyba takie trucizny w formie małych kostek, które się rozkłada w domu, są nietoksyczne dla ludzi, upośledzają karaluchom zdolności rozrodcze.. są
bardzo skuteczne
gość  gość
↑ ↓
(27 - 23)
54%
[05.09.09]
kostki sa najlepsze
gość  gość
↑ ↓
(24 - 20)
55%
[06.09.09]
Walczyłam z karaluchami 2 lata. Nic nie pomagały dezynfekcje, spreje, kostki, płytki, lepy i inne rzeczy. Tzn. pomagał na tydzień, a po tym sytuacja się powtarzała. Pomogło ciasto z kwasem borowym. Podaje przepis: kwas borowy 100g, 3 ugotowane żółtka, 2 ugotowane (większe) ziemniaki. Ziemniaki i żółtka pognieść widelcem dodać kwas i zagnieść ciasto. Uformować kulki i porozkładać na meblach, za meblami, przy zlewie, wkruszyć do kratek wentylacyjnych (jeśli nie ma dzieci porozkładać na podłodze przy listwach-najlepiej w rogach). Sposób gwarantowany,sprawdzony i stosowany nawet w przedszkolach i żłobkach. Po trzech tygodniach po karaluchach nie zostanie śladu. Zabieg ten po około 2 miesiącach powtarzamy jeżeli mieszkamy w bloku gdzie są zsypy.
gość  gość
↑ ↓
(24 - 20)
55%
[07.09.09]
Twoja stara to
sami jesteście karaczany!!! Piszecie nieuki o PRUSAKACH!!!

Otóż, mój drogi uczony, prusaki, karaczany, karaluchy to jedno i to samo - w zależności od miejscowości inaczej na niego mówią (tak jak: ziemniaki=kartofle=pyry, ale TO powinieneś w końcu znać)
Pasta i granaty są jednymi z najlepiej sprawdzających się preparatów. Mój wujek miaszka w 10-piętrowcu. Żadne działania administracji nie skutkowały, a sąsiedzi - każdy sobie rzepkę skrobie. W końcu się kw**wił, zabezpieczył przed ew. "najazdem", wyszedł niemalże na dach i tam do wlotu kominowego (bo taką akurat drogą się dostawały paskudztwa) "wrzucił dla pewności z tuzin bombek". Następnego dnia każdy do niego pukał i pytał, co zrobił, bo spier**ilały co sił w odnóżach, a co nie zdążyło to padało trupem. Nie wiem, jak tam sąsiedzi, ale on już nigdy nie miał nieproszonych gości. Fakt, że się wykosztował, ale był zdesperowany i sfrustrowany. Gdyby Twoi sąsiedzi skrzyknęli się na preparaty, to myślę, że dużo szybciej i taniej pozbylibyście się natrętów. Ale zsypy proponuję zamurować i na wszelki wypadek założyć gęstą siatkę w kratkach wentylacyjnych po uzgodnieniu z kominiarzami. Powodzenia!
gość  gość
↑ ↓
(24 - 20)
55%
[08.09.09]
Dopuki nie uszczelnicie w stropach przepustów rur kanalizacyjnych i wodnych ( zwykle za ekranami) to zapomnijcie o skutecznym pozbyciu się robactwa.
gość  gość
↑ ↓
(27 - 24)
53%
[05.09.09]
Najlepszy sposób to wezwać profesjonaliste koszt to ok 50 PLN ale już na drugi dzień jest po kłopocie trzeba tylko sprzątnąć te które nieżyją. Taka operacja wystarczy powtórzyć dwa razy w roku i jest po problemie. Najlepiej gdyby cały blok się na takie przedsięwsięcie zdecydował.
gość  gość
Dodaj odpowiedź
> Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki