Wokół mieszkania, domu i ogrodu.

Budowa, remont, podatki, rachunki...

Liczba pytań: 9396

Liczba odpowiedzi: 98686

Kategoria: Remonty
(164 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: kermit zalogowana [07.11.12]
Tagi: CO | domu | robic | wilgoc

Wilgoć w domu!! co robic?

Witam.Mam potworna wilgoć w domu,która rozpoczyna swoją karierę o tej porze roku a kończy późną wiosną :( Nie wiem co robić :( Jest wentylacja,pali się w centralnym itd a mimo to w jednej kuchni i pokoju aż leje się po ścianach :( Wychodzi pleśń i grzyb :( Natomiast w 2 kuchni i innym pokoju nie,mimo,że są tej samej wielkości i w tym samym domu-tak samo ogrzewane.Strona na której wychodzi grzyb znajduje się od zachodu i trochę od południa natomiast ta która jest czysta od wschodu i tez południa(pokoje sąsiadują ścianą).Strych jest nieocieplony.Nie wiem już co robić :( Jak sobie poradzić z wilgocią w domu?Jak się jej doraźnie pozbyć?Tu aż śmierdzi kiedy się wchodzi za próg.Oczywiście wietrzę mieszkanie.

Najlepsza odpowiedź
↑ ↓
(37 - 20)
65%
[07.11.12]
"produkowana" w mieszkaniu wilgoć nie ma naturalnego ujścia
Widać wentylacja jest niesprawna !!!!
Krotność wymiany powietrza w pokojach powinno wynosić minimum k=0,5-1 a w kuchni i łazienkach ok. 10x więcej!
czyli k=1 to całkowita wymiana powietrza w pokoju w ciągu jednej godziny!
Po za tym skoro skrapla sie para na scianach tzn. że sa zimne /slabo ocieplone/ i punkt rosy jest na ich powierzni więc woda sie wykrapla!
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
↑ ↓
(0 - 1)
0%
[08.11.12]
edek
Moja ciotka w mieszkaniu w kamienicy przez 30 lat nigdy nie otworzyła okna. Na sekcji wyszło, że miała w płucach dwa około 20 cm grzyby, koloru niebieskiego.
yyy.....nie wyobrazam sobie tego :(
gość  kermit
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[08.11.12]
gość
Podtrzymanie stałej,nawet niższej temperatury jest tańsze w dłuższym przedziale czasowym, przepalanie w ten sposób powoduje że ściany są niedogrzane i stąd w niektórych miejscach skraplanie się wody. nagrzewa się wyłącznie powietrze...chyba trzeba zmienić nawyki:) a jako odtrutkę proponuję świeże powietrze i dużo mleka,najlepiej tłustego. Pozdrawiam.
mieszkam z dziadkami i oni za nic nie chca zmienic nawykow co do palenia w piecu,uwazaja ze za duzo sie spali a gdzie tam do wiosny...:( tez uwazam ze ten system palenia jest zly ale coz :(
gość  kermit
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
gość
Podtrzymanie stałej,nawet niższej temperatury jest tańsze w dłuższym przedziale czasowym, przepalanie w ten sposób powoduje że ściany są niedogrzane i stąd w niektórych miejscach skraplanie się wody. nagrzewa się wyłącznie powietrze...chyba trzeba zmienić nawyki:) a jako odtrutkę proponuję świeże powietrze i dużo mleka,najlepiej tłustego. Pozdrawiam.
no pije wlasnie i na dworze sie wysiedzialam,ale posmak w ustach i nosie masakryczny a czuje sie jak na tegim kacu.
gość  kermit
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[08.11.12]
polecam płynna folie. Naniesc ja tam gdzie wilgoac wystepuje i po klopocie :)
gość  gość
↑ ↓
(1 - 1)
50%
[08.11.12]
Podtrzymanie stałej,nawet niższej temperatury jest tańsze w dłuższym przedziale czasowym, przepalanie w ten sposób powoduje że ściany są niedogrzane i stąd w niektórych miejscach skraplanie się wody. nagrzewa się wyłącznie powietrze...chyba trzeba zmienić nawyki:) a jako odtrutkę proponuję świeże powietrze i dużo mleka,najlepiej tłustego. Pozdrawiam.
gość  gość
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
gość
Ja stosowałem środek o nazwie PILAS,nie pamiętam producenta,działanie jest zarówno grzybobójcze jak i wybielające,poza tym środek wchodzi w ściany i nie daje ponownie się rozwijać pleśni. Minus jest taki że okrutnie śmierdzi chlorem,ale efekt murowany. Trzeba przez kilka godzin wietrzyć pomieszczenie i jest spokój. A może powodem są skoki temperatury.Czy ogrzewanie w domu funkcjonuje przez całą dobę? Stosowałem osuszacz powietrza w domu,jako środek doraźny. Problemy z wilgocią się skończyły dopiero po zainstalowaniu kominka, pomieszczenia i ściany są dogrzane,oraz powietrze bardziej suche, analogicznie musimy włączać na noc nawilżacz w sypialni.
wlasnie tym srodkiem teraz spryskalam,chyba sie strulam mimo srodkow ostroznosci :( niedobrze mi slabo i glowa mnie boli :( ale moze podziala.nie,palimy od ok 14 do 22-23.jak sa mrozy od rana.
gość  kermit
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
Ja stosowałem środek o nazwie PILAS,nie pamiętam producenta,działanie jest zarówno grzybobójcze jak i wybielające,poza tym środek wchodzi w ściany i nie daje ponownie się rozwijać pleśni. Minus jest taki że okrutnie śmierdzi chlorem,ale efekt murowany. Trzeba przez kilka godzin wietrzyć pomieszczenie i jest spokój. A może powodem są skoki temperatury.Czy ogrzewanie w domu funkcjonuje przez całą dobę? Stosowałem osuszacz powietrza w domu,jako środek doraźny. Problemy z wilgocią się skończyły dopiero po zainstalowaniu kominka, pomieszczenia i ściany są dogrzane,oraz powietrze bardziej suche, analogicznie musimy włączać na noc nawilżacz w sypialni.
gość  gość
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
http://www.aquapol.pl/jak_osus(...)_kapilarna.html
na koniec,papa,poczytaj
gość  Potem
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
Poobserwuj ścianę czy nie siąknie wodę z gruntu-powodem może być zła izolacja od fundamentu,poczytaj koniecznie o podciąkaniu kapilarnym,pozdrawiam,pisz jak zwalczysz,hej
gość  Potem
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
tak czy inaczej dzieki bardzo za wszystkie rady,wezme je sobie pod uwage i byc moze uda mi sie jakos sie pozbyc tego swinstwa.poki co myje tego grzyba,mam takie wloskie cos co sie nazywa sgrasatorre czy jakos tak,ace sie przy tym chowa.a potem popryskam takim specjalnym preparatem bardzo dobry jest tylko wymiotowac sie chce po nim.zobaczymy.
gość  kermit
↑ ↓
(1 - 0)
100%
[08.11.12]
Potem
kermit
poki co mikrowentylacja widze ze dobrze robi,zapach w mieszkaniu zupelnie inny i wligoci na oknach i drzwiach balkonowych brak a zwykle az kapalo.sciana jest tez duzo mniej mokra.wlasciwie mozna uznac ze jest sucha a wczoraj az kapalo na panele.wiec lepiej wietrzyc ciagle na mikrowentylacji niz raz na caly dzien przez jakis czas.jest troche chlodniej moze ale nie smierdzi
Nie zawsze jest dobre mikrowentylowanie szczególnie jak na zewnątrz duża wilgotność powietrza,wtedy masz efekt wzmożonego wystepowania wilgoci,lania się ze ścian wody.Obserwuj %wilgotności tu: www.twojapogoda.pl dla swojej miejscowości,ja np. dziś mam 69% jutro 88%.Możesz mieć powód lania ścian,niedocieplona ściana-różnica temp.dom a zewnątrz,pasi docieplić.
sprawdze sobie ta stronke :) i wilgotnosc u mnie :) nie otwieram mikry kiedy jest wilgotno na dworze bo wiem ze wilgoc wchodzi do domu ale jak jest ladnie tzn do tej pory tak bylo-wietrzylam ile sie tylko dalo,otwieralam okna itd.cale lato praktycznie bylo wszytko stale otwarte chyba ze padalo.a teraz jesienia tez sie staralam jak najwiecej wietrzyc ale ze juz nie ma takiego ciepla i nie co dzien to wietrzy sie 80% mniej.i to nie zdawalo egzaminu np otwarcie okna na godzine,2 a potem zamkniete przez reszte doby.smierdzailo stechlizna itd.przy mikrze jest mega lepiej.ale jak jest brzydko tez zamykam a wiecej wtedy pale.
gość  kermit
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
gość
co do grzyba jest produkt firmy Atlas odgrzybiający i nie jest wcale taki drogi. Co do skroplin na oknach to: przede wszystkim dobra wentylacja. Najlepszym rozwiązaniem był by wymiennik powietrza ( rekuperator) . Mam osobiście i jestem w 100% zadowolony. W domu jest w miarę stała wilgotność oraz temperatura. I nie ma konieczności otwierania okien i wietrzenia. Ważne również jest byś dociepliła tę jedną ścianę. Proponuję na ten czas zrobić otwory w suficie fi 100 ewentualnie w ścianie jeżeli jest kanał wentylacyjny i drożny założyć dodatkową wentylację choćby z wyjściem na strych. Zrobił tak mój sąsiad i naprawdę dużo pomogło.
docieplac bede na wiosne:) a co do tych dziurek-przy podlodze mam wywiercone 2 po jednej stronie sciany i te po 2.
gość  kermit
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
Potem
-jeśli zalewa Ci sciane to musisz usunać przyczynę,zadaszyć lepiej,bo inaczej wzmaga się wilgoć.Weź ubierz się na gołe ciało płaszcz p.deszczowy i polewaj się zimną woda pół godziny,plaszcz po stronie ciała będzie mokry-to tak wizualnie,usuń przyczyne zalewania muru deszczem
rozsumiem,tyle ze tak jak mowilam,byl dach wymieniany i jest podbitka konkretna i wysunieta dosc mocno i rynny nowe.ale wyjde jeszcze i zobacze co tam moze byc.
gość  kermit
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
-jeśli zalewa Ci sciane to musisz usunać przyczynę,zadaszyć lepiej,bo inaczej wzmaga się wilgoć.Weź ubierz się na gołe ciało płaszcz p.deszczowy i polewaj się zimną woda pół godziny,plaszcz po stronie ciała będzie mokry-to tak wizualnie,usuń przyczyne zalewania muru deszczem
gość  Potem
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
co do grzyba jest produkt firmy Atlas odgrzybiający i nie jest wcale taki drogi. Co do skroplin na oknach to:
przede wszystkim dobra wentylacja. Najlepszym rozwiązaniem był by wymiennik powietrza ( rekuperator) . Mam osobiście i jestem w 100% zadowolony. W domu jest w miarę stała wilgotność oraz temperatura. I nie ma konieczności otwierania okien i wietrzenia.
Ważne również jest byś dociepliła tę jedną ścianę. Proponuję na ten czas zrobić otwory w suficie fi 100 ewentualnie w ścianie jeżeli jest kanał wentylacyjny i drożny założyć dodatkową wentylację choćby z wyjściem na strych. Zrobił tak mój sąsiad i naprawdę dużo pomogło.
gość  gość
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
kermit
poki co mikrowentylacja widze ze dobrze robi,zapach w mieszkaniu zupelnie inny i wligoci na oknach i drzwiach balkonowych brak a zwykle az kapalo.sciana jest tez duzo mniej mokra.wlasciwie mozna uznac ze jest sucha a wczoraj az kapalo na panele.wiec lepiej wietrzyc ciagle na mikrowentylacji niz raz na caly dzien przez jakis czas.jest troche chlodniej moze ale nie smierdzi
Nie zawsze jest dobre mikrowentylowanie szczególnie jak na zewnątrz duża wilgotność powietrza,wtedy masz efekt wzmożonego wystepowania wilgoci,lania się ze ścian wody.Obserwuj %wilgotności tu:
www.twojapogoda.pl dla swojej miejscowości,ja np. dziś mam 69% jutro 88%.Możesz mieć powód lania ścian,niedocieplona ściana-różnica temp.dom a zewnątrz,pasi docieplić.
gość  Potem
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
anka
nie wiem, czy już ktoś tu o tym wspomniał: rynny. Kiedyś mieszkałam w domu, w którym nie mogliśmy się pozbyć wilgoci, a okazało się, że woda kapiąca z dachu latami naniosła do rynien wapnia z dachówek, do tego doszły liście naniesione wiatrem. potem zarosło to wszystko mchem i kompletnie zapchało rynny. Przez to woda z dachu nie była odprowadzana, tylko przelewała się i płynęła po ścianach - nota bene też nieocieplonych. Mogliśmy wietrzyć do upadłego, nic nie dało. A pomogło właśnie wyczyszczenie rynien.
moje rynny sa ok,byly wymieniane razem z dachem 2 lata temu,niedawno sprawdzone.sa nowe i puste.mysle ze ta nieocieplona sciana wystawiona najbardziej ze wszystkich innych na deszcz(zawsze praktycznie leje na ta sciane,widac nawet ze jest brudniejsza duzo od 3 pozostalych) no i moze cos byc w gruncie tam przy fundamencie nie bardzo bo dom juz kilkanascie lat ma,wiecej sporo niz ja.
gość  kermit
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
gość
mialam to samo,probowalam wiele srodkow zeby zlikwidowac ta plesn i niemily zapach i nic. i pomogl na jakis czas ,,domestos,, najlepiej zrobic to z rana zeby sie wywietrzylo,zmyj woda nalot ze scian i naloz najlepiej gabka domestos ale nie rozcienczaj go,staraj sie nie wdychac oparow bo mozesz sie pozniej zle czuc ,dobrze wywietrz i na jakis czas bedziesz miala z glowy chociasz ten niemily zapach grzyba i pamietaj ze jak cos sie tylko pojawi na scianie odrazu likwidoj bo mozna sie nabawic powaznych chorob od grzyba.kilka moich znajomych przetestowalo i byly zadowolone.pozdrawiam
Lepsze na ścianę jest ace na pleśń grzyb.Humistopów nie kupuj,strata kasy.Poczytaj o podciąkaniu kapilarnym,przeczytaj to bo to ważne,może być przyczyną wilgoci na jednej z Twoich ścian.
gość  Potem
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
poki co mikrowentylacja widze ze dobrze robi,zapach w mieszkaniu zupelnie inny i wligoci na oknach i drzwiach balkonowych brak a zwykle az kapalo.sciana jest tez duzo mniej mokra.wlasciwie mozna uznac ze jest sucha a wczoraj az kapalo na panele.wiec lepiej wietrzyc ciagle na mikrowentylacji niz raz na caly dzien przez jakis czas.jest troche chlodniej moze ale nie smierdzi
gość  kermit
↑ ↓
(0 - 0)
0%
[08.11.12]
nie wiem, czy już ktoś tu o tym wspomniał: rynny. Kiedyś mieszkałam w domu, w którym nie mogliśmy się pozbyć wilgoci, a okazało się, że woda kapiąca z dachu latami naniosła do rynien wapnia z dachówek, do tego doszły liście naniesione wiatrem. potem zarosło to wszystko mchem i kompletnie zapchało rynny. Przez to woda z dachu nie była odprowadzana, tylko przelewała się i płynęła po ścianach - nota bene też nieocieplonych. Mogliśmy wietrzyć do upadłego, nic nie dało. A pomogło właśnie wyczyszczenie rynien.
gość  anka
Dodaj odpowiedź
> Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki

Zlokalizuj odpowiedź na mapie